WSK 175
  Obsługa
 

         NAJWAŻNIEJSZE DANE REGULACYJNE (motocykle klasy 175) 

Maksymalne rozwarcie styków przerywacza  0,2 - 0,3 mm
Wyprzedzenie zapłonu 3,5 mm
Odstęp między elektrodami świecy 0,4 - 0,6 mm


MIESZANKA: Mieszankowanie to 1:30, czyli np. na 5 litrów paliwa dolewasz 160ml oleju - oczywiście dobrego.Możesz pobrać przydantny program, który liczy ile trzeba wlać oleju do odpowiedniej ilości benzyny   http://wsk.go.pl/a/benzol.exe

ŚWIECA: Odstęp elektrody wynosi 0,4mm - 0,6mm, można to zmierzyć sczelinomierzem. Zalecana świeca zapłonowa wg skali Boscha to 225 lub wg Iskra to F80.

KOREK: Korek w silniku ten którym wlewa się olej do skrzyni biegów jest najczęściej plastikowy (zdarzają się metalowe i aluminiowe). Ja osobiśćie polecam ten plastikowy, bo innymi można zniszczyć gwint. W tym korku musi znajdować się dziurka, która będzie wpuszczała powietrze do skrzyni, w przeciwnym przypadku będzie pękał simmering na wałku zdawczym i olej będzie pryskał na łańcuch przez to koło tylne będzie wiecznie brudne w oleju. A teraz korek spustowy (tędy wylewa się olej ze skrzyni biegów) - ten korek jest najczęściej metalowy i poprzez to często niszczy się gwint w karterze. Warto go zastąpić plastikowym, który od razu pełni funcję uszczelniająca i nie niszczy gwintu. Metalowy nie uszczelni nam spustu, trzeba stosować dodatkowo uszczelkę. Warto kupić nowy korek do wlewu oleju plastikowy z dziurką, a spustowy oczywiście bez dziurki i tylko plastikowy. Korki są bardzo tanie, więc warto je kupić jak najszybciej, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś! 

SMAR: Do motocykli WSK używano smar stały ŁT-4, dzisiaj produkuje się jego zamiennik, smar o oznaczeniu ŁT-43. (Patrz: Tabela smarowania) Smarowania trzeba przestrzegać, aby wszystko chodziło lekko, sprawnie i było bezawaryjne.

INSTALACJA ELEKTRYCZNA: Jeśli masz instalację elektryczną bez
akumulatora, światła zasilane są z prądnicy (z cewek) to bardzo polecam zmianę. Wiemy, że w nocy podczas jazdy światła świecą mocniej im większe są obroty silnika i poprzez to żywotność żarówek jest niska. Gdy mamy akumulator możemy zamontować neony lub bardzo potrzebne kierunkowskazy, (chodzi mi tu o instalacę taką jaką mają samochody). Posiadanie akumulatora jest dużym plusem, bo światło świeci "równo" jak w samochodzie. Instalacja 6V jest "uciążliwa", ponieważ żarówki do niej są coraz trudniej dostępne. Jeżeli zabierzemy się do pracy nad normalną instalacją to polecam zrobić już na 12V, a nie na 6V. Ładowanie może odbywać się z oryginalnych sześcio voltowych dwóch cewek świetlnych, które można połączyć ze sobą i będą dawały razem 12V (ładowanie akumulatora musi wynosić ponad 12V, nie mniej!) Jeżeli cewki (czyli ładowanie akumulatora) będą dawały napięcie poniżej 12V to akumulator szybko się rozładuje, więc w tedy będzie trzeba je przewatować, aby napięcie wynosiło lekko ponad 12V. Jeśli nie wiesz jak to wszystko podpiąć to najlepiej powierzyć to elektronikowi. 

JAK IDEALNIE USTAWIĆ ŁAŃCUCH NAPĘDOWY ?: Łańcuch napędowy można ustawić w prosty sposób. Po prostu bierzemy suwmiarkę i sprawdzamy odległość obręczy koła od ramienia wahacza. Po obu stronach odległość musi być taka sama. Łańcuch nie może być bardzo naprężony, musi mieć trochę luzu (nie może dotykać wahacza). Robimy to tak jak na zdjęciu poniżej. Krzywo ustawione koło lub zbyt duży naciąg łańcucha może doprowadzić do przedwczesnego zużycia łańcucha i łożysk przekładani łańcuchowej.


PRAWIDŁOWE ZAKŁADANIE PIERŚCIENI:
Bierzemy 3 podłużne (najlepiej stalowe) blaszki, nakładamy na nie pierwszy pierścień i przesuwamy go na drugi rowek, potem zakładamy drugi pierścień i zsuwamy na pierwszy rowek. Zakładając pierścienie rękoma rysujemy tłok, jest to szkodliwe dla silnika.Zamiast blaszek można użyć starych żyletek. Trzeba bardzo uważać, bo można łatwo się skaleczyć. Najbezpieczniej będzie jak ostrze żyletki zalepimy taśmą. 


WYJMOWANIE SWORZNIA TŁOKOWEGO: Sworzeń można wyciągnąć bez żadnych problemów, przyrządem własnej konstrukcji. Do budowy tego przyrządu potrzebne nam będzie: długa śruba z łebkiem okrągłym na śrubokręt (łebek musi być mniejszy od otworów na sworzeń w tłoku), nakrętka na śrubę (na klucz 13), tulejka (np. z kawałka rurki) i dwie podkładki. Tulejka musi być większa od sworznia, żeby się do niej zmieścił. Zwróć uwagę, aby nie zniszczyć tłoka i pamiętaj, aby wyjąć segery

MYCIE FILTRA POWIETRZA: Oryginalny filtr - myjemy dokładnie benzyną i czekamy aż wyschnie. Po wyschnięciu malujemy siatkę pędzlem nasączonym w oleju - małą ilością. W przypadku, gdy mamy filtr stożkowy to myjemy go dokładnie benzyną i zakładamy z powrotem. Nie smaruje się go olejem jak w przypadku oryginału.
Czytaj więcej w: tabela smarowania.

FILTR PALIWA MUSI BYĆ !: Filtr paliwa jest bardzo tani i bardzo potrzebny, ale wielu właścicieli motocykli WSK go nie posiada. Jeśli go nie mamy to brudzi się szczególnie gaźnik i komora korbowa. Nawet jak wlewasz paliwo przez sitko, to nigdy nie wyłapie wszystkich brudów. W baku zawsze się znajdzie jakiś syf. Gdy ja nie miałem filtra w mojej wuesce, to po rozebraniu silnika w komorze korbowej zobaczyłem błoto! Gaźnik był też brudny i długo się natrudziłem, aby go idealnie wyczyścić. Gdy już wszystko wyczyściłem to złożyłem silnik, potem wyciąłem kawałek wężyka i wstawiłem filterek paliwa i dotąd wszystko gra! Przez brak filtra mogą wystąpić problemy z rozruchem silnika i nawet podczas jazdy motocykl może nam gasnąć, ponieważ paliwo nie będzie mogło dolecieć w odpowiednie miejsce tak szybko jak trzeba. Filtr jest tani, więc zachęcam do kupna.

SIMMERINGI NA WALE KORBOWYM: Tak muszą być założone simmeringi i łożyska na wale korbowym, jak na rysunku przedstawionym poniżej. Łożyska z czerwoną kropką są smarowane olejem z mieszanki, a z zieloną kropką jest smarowane olejem silnikowym. Opisuje to ponieważ można się pomylić przy zakładaniu łożysk i simmeringów, można je włożyć w innej kolejności.

PÓŁKSIĘŻYC STARTEROWY: Gdy mamy kupić nowy półksiężyc starterowy, należy zwrócić uwagę na jego szerokość. Są 2 rodzaje półksiężyców. Chudy ma ok.6mm. Musisz dobrać taki, żeby nie wadził o karter.

IGLICA: Jeśli ustawiamy iglicę to pamiętaj: przy sprawdzaniu właściwego ustawienia iglicy gaźnika nie gazujmy silnika do obrotów maksymalnych. Iglica wpływa na pracę silnika w zakresie średnich i niższych obrotów.

WAŁEK ZDAWCZY: Jeśli zaszła konieczność wymiany oryginalnego wałka zdawczego, to nie mamy wyboru i musimy kupić nowy. Ale przy zakupie trzeba bardzo uważać, ponieważ można się natchnąć na wałek, który długo nie wytrzyma. Mi się to zdarzyło! Kupiłem w sklepie motoryzacyjnym taki właśnie wałek napędowy, ładnie wyglądał, był srebrny, tak jak polerowany i od początku nie byłem przekonany do niego. Założyłem go do mojego motoru i pojeździłem ok.20min. Dodałem gazu na "jedynce" (1/2 obrotów maksymalnych) i wałek się skruszył!!! Dosłownie prawie każdy tryb odpadł! Zaniosłem go z powrotem do sklepu i gościu oddał mi kasę. Mówił, że każdy kto kupił taki wałek to wracał na następny dzień z reklamacją. Teraz w sprzedaży jest kilka rodzajów wałków, lecz jeden jest wart zakupu, bo jest wytrzymały jak oryginalny
TABELA SMAROWANIA:

 

 

Co 2500 km: Środek smarny:
Linki: sprzęgła, prędkościomierza, hamulca ręcznego, przesłony powietrza "gazu" olej Lux 10
Końcówki linek (oprócz prędkościomierza) i osie dźwigni smar ŁT-43
Wnętrze rączki "gazu" smar ŁT-43
Filtr powietrza (umyć benzyną) olej Lux 10 + benzyna (1:1)
Oś dzwigni hamulca nożnego smar ŁT-43
Łańcuch (oczyścić) smar grafitowy (70oC)
Przerywacz oś dzwigni i język filcowy (nasycić 1 - 2 kropl.) olej Lux 10
Co 5000 km: -
Skrzynia biegów olej silnikowy SAE 15W/40 (0,5 dm3)
Łożyska kół smar ŁT-43
Rozpieracze sczęk hamulcowych smar ŁT-43
Napęd prędkościomierza smar ŁT-43
Łożyska oporowe główki ramy smar ŁT-43
Co 7500 km: -
Łożyskowanie wachacza smar ŁT-43
Inne: -
Teleskop - przy wymianie uszczelek Lux 10 (90cm3)


Jeśli języczek (na iskrowniku) jest suchy, należy go w miejscu styku z wałkiem nasycić 1-2 kroplami oleju Lux 10. UWAGA! Nadmierne nasycenie języczka może spowodować zamoczenie przerywacza i zakłócenie w pracy układu zapłonowego, poprzez co silnik może nie odpalić, lub będzie przerywał.

DYSTANSE DO PIAST KÓŁ: Każdą wueskę którą kupiłem to remontowałem, gdy zabrałem się za koła to brakowało... ! Miałem już 4 motocykle WSK i w trzech tego brakowało - nie było tulejek dystansowych, filcu i blaszek, które odpowiadają za odległość bębna hamulcowego od piast. Po przez to koło się ciężko kręciło! Tą blaszkę z filcem i tulejką wkładamy w piastę na łożyska (tulejka przechodzi przez blaszkę, a blaszka jest po to, aby włożyć do niej filc. Filc jest posmarowany smarem - smaruje łożysko.


MALOWANIE PLASTIKU:
Jeśli pomalujemy boczki plastikowe tak samo jak metal, to po jakimś czasie lakier będzie odpryskiwał. Oczywiście najlepszym wyjściem będzie oddać plastiki do lakiernika.
Najpierw trzeba zmatowieć powierzchnię bardzo drobnym papierem ściernym wodnym (tak, żeby powierzchnia była gładka, bo jeśli użyjesz do tego za grubego papieru to po malowaniu będzie widać rysy, papier wodny należy maczać w wodzie), bardzo dokładnie odtłuścić, nałożyć podkład elastyczny do plastików (2 warstwy). Znowu lekko przecieramy papierem ściernym i odtłuszczamy. I teraz kładziemy lakier. Do lakieru należy dodać dodatek na giętką farbę.

MALOWANIE PROSZKOWE:
Malowanie to dzięki swoim włąciwościom zabezpiecza przed korozją, zmiejsza szkodliwe działanie czynników zewnętrznych i atmosferycznych, przy czym pomalowane elementy charakteryzują się dużą odpornością mechaniczną. Farba jest twarda, odporna na ścieranie i bardzo wytrzymała. Proces polega na naniesieniu specjalnego proszku na malowany element za pomocą specjalnego pistoletu natryskowego, dzięki czemu naładowany elektrostatycznie proszek w czasie natrysku równo przylega do malowanej powierzchni tworząc wysokiej jakości, jednolitą warstwę. Następnie naniesiony proszek przechodzi przez cztery etapy wygrzewania w piecu. W taki sposób malujemy ramę.

WAŁ KORBOWY: Jeśli masz zużyty wał i nadaje się jedynie do renowacji, to się musisz nad tym dobrze zastanowić i przemyśleć sprawę, czy opłaca się naprawiać "staruszka". Renowacja jest droga. W podobnej cenie kupisz nowy wał korbowy z łożyskiem jednorzędowym. Wytrzyma dłużej niż ten po regeneracji i będzie idealnie wyważony. Jeśli zdecydujesz się na kupno "nówki" to stary wał zakonserwój i postaw gdzieś na półce, niech sobie czeka na lepsze czasy, albo go sprzedaj. A tutaj masz wał korbowy bardzo dobrej jakości, bez blach bocznych, poprzez co jest szczelniejszy od oryginalnego:
www.allegro.pl

ŚCIĄGANIE KOŁA MAGNESOWEGO: Koło magnesowe można ściągać tylko ściągaczem, który bez problemu można kupić lub wykonać go sobie samemu. 

ŚCIĄGANIE ŁOŻYSK Z WAŁU KORBOWEGO: Żeby nie uszkodzić blach bocznych wału to łożyska należy ściągać tylko i wyłącznie ściągaczem do łożysk - 2 ramiennym.

"DZWONIĄCY" CYLINDER: Jeśli slinik głośno pracuje, cylinder "dzwoni" metalicznie, to oznacza, że cylinder nadaje się do szlifu lub tulejka korbowodu jest już zużyta. Powodem też może być uszkodzenie wału korbowego - krzywy korbowód, zużyte łożysko korbowodu.

PRZYGOTOWANIE NOWEGO CYLINDRA:
Nowy aluminiowy cylinder (chodzi o rzemiosło) trzeba nieco usprawnić, bo zawiera kilka wad które ujemnie wpłyną na moc silnika. Chodzi mi tu o modyfikację kanałów, bo są w nich "grudki". Najpierw równamy kanały (wygładzamy) i należy je zgrać z kanałami w karterach, żeby nie było żadnego schodka. Po ich wygładzeniu polerujemy je "na lustro". No i takim cylindrem można się cieszyć. Silnik nie straci mocy (w porównaniu z oryginałem), a nawet może ją zyskać. Bez takiej przeróbki silnik straci na mocy, ponieważ jak już pisałem - kanały są źle wykonane. Druga rzecz która tyczy się cylindra ,(rzemieślniczego) to dobór odpowiedniego tłoka, są dwa wyjścia, poczytaj o tym więcej w tekście poniżej (dobór tłoka).

DOBÓR TŁOKA:
Gdy wykonujemy szlif cylindra to najpierw kupujemy tłok (rzemiosło należy wygotować w oleju) i dajemy zlecenie zakładowi, więc oni wykonują szlif na wymiar danego tłoka, czyli jest dopasowany idealnie ciasno. Jeśli musimy dobrać tłok do cylindra rzemieślniczego nominalnego, bo np.kupiłeś sam cylinder to trzeba dokupić nowy rzemieślniczy tłok. Gotujemy go w gorącym oleju silnikowym (czytaj tekst poniżej - gotowanie tłoka) i po tym zabiegu sprawdzamy, czy pasuje idealnie do cylindra (musi siedzieć ciasno i nie może mieć nawet malutkich luzów). Musi być spasowany idealnie. No i po gotowaniu trzeba wykonać owalizację tłoka. Znając te tłoki to po gotowaniu pewnie "przytyje" i nie będzie dobrze pasował do cylindra, no i wtedy musimy wykonać szlif nawet na nowym rzemieślniczym cylindrze. Zdaża się, że tłok nie "puchnie", więc tu nie będzie takich problemów.
Najlepszym wyjściem będzie zamówić tłok w firmie AL-MOT lub bardziej polecam
MOTO-IMPEX, z dużo lepszych materiałów niż robią. Normalny tłok rzemieślniczy jak i oryginalny był wykonany z AK 12. Tłok który będziemy zamawiać to warto wykonać już z AK 20 - będzie lepszy. Oprócz lepszej jakości materiałów, tłok musi być studzony normalnie, nie szybko. Rzemieślnicze tłoki są studzone przez zanurzenie ich np. w wodzie, żeby je ostudzić jak najszybciej i przez to puźniej "puchną". Tłok który zamówimy musi być studzony "naturalnie", czyli po jego odlaniu, należy go tak pozostawić, aby wystygł sam bez żadnej pomocy!

GOTOWANIE TŁOKA:
Rzemieślniczy tłok musimy wygotować, tak dla pewności, ponieważ będzie "puchł" w cylindrze, dzieje się tak dlatego, że odlewane są w szybko stygnących formach. Bierzemy jakiś nie potrzebny wysoki garnek. Robimy ruszt który włożymy na spód garnka, tak żeby tłok nie dotykał dna. Kładziemy garnek z włożnym rusztem na kuchenkę gazową turstyczną i kładziemy tłok na prowizorycznym ruszcie, zalewamy go olejem silnikowym, około 5 centymetrów ponad tłok. Przykrywamy to pokrywką. Gdy olej się nagrzeje do około.200oC to musi się tak gotować przez 2-3 godziny. Po tym czasie wyjmujemy tłok i czekamy do ostygnięcia. Po wystygnięciu "smażymy" go ponownie. Łącznie robimy tak 3 razy. Po tym zabiegu będziemy mieć pewność, że tłok nie będzie "puchł".

PROBLEMY ZE SKRZYNIĄ BIEGÓW: Jeżeli biegi "wyskakują", czy źle działają, to trzeba przeprowadzić kapitalny remont skrzyni, aby pozbyć się problemów z biegami i żeby działały precyzyjnie.

CIEKNĄCY OLEJ Z KARTERÓW:
Uszczelki wykonane z gambitu lub polonitu można śmiało nazwać uszczelkami! Nie to co te badziewne tzw."uszczelki" wykonane z grubego papieru co wszędzie są sprzedawane! Kilka razy słyszałem, że WSK ma jest jeden odwieczny problem - cieknące kartery. Gów...o prawda! Uszczelki wykonane z gambitu, a lepiej z polonitu nie przepuszczą nawet kropelki oleju. I oto obaliłem mit cieknących karterów! U mnie się sprawdziły i u wielu nabywców takich uszczelek. Każdy był zadowolony!

CIEKNĄCY OLEJ Z WAŁKA ZDAWCZEGO: W korku przez który wlewamy olej do skrzyni biegów musi być drożna dziurka, która wpuszcza powietrze do skrzyni biegów, jeśli dziurki nie będzie lub będzie nie drożna to bardzo często zdarza się, że pęka simmering wałka zdawczego - a raczej zawsze. Ja miałem taki przypadek, ponieważ nie miałem tej dziurki w ogóle. Kupiłem nowy korek z dziurką i już wszystko jest cacy! Olej może wylewać się przez simmering wałka zdawczego lub przez tulejkę tego wałka (zdarza się, że olej cieknie przez zaślepkę tulejki karteru). Jeśli jest konieczność wymiany całego trybu zdawczego to w poradach na pierwszej stronie jest opis najlepszego wałka jaki można kupić. On na tulejce nie ma żadnych wycięć smarujących, ale to nie problem! Musisz je zrobić. Wycinamy 2 rowki pod lekkim kątem. Na wałku głównym nie raz można spotkać rowek smarujący tulejkę wałka zdawczego, jeśli go nie ma to możemy kupić nowy wałek główny, który ma już to wycięcie, a jeśli zostawiamy stary to można ten rowek zrobić tylko wiertareczką dentystyczną (ja robiłem to u dentysty tym malutkim wiertłem co się wierci w zębach).

CIEKNĄCY OLEJ Z KOLANKA WYDECHOWEGO: Jeśli olej spływa po kolanku wydechowym, wypryskuje podczas jazdy, na styku kolanka z cylindrem, to musimy założyć pod to uszczelkę miedzianą - okrągłą, która dobrze uszczelni. Po takim zabiegu już nigdy nie może wydostać się olej na zewnątrz, tylko jeśli odkręci się nakrętka kolanka. Samoodkręceniu nakrętki kolanka można zapobiedz w prosty sposób, tylko trzeba kupić klej np.LOCTITE 243 i smarujemy tym klejem część gwintu na cylindrze (małą ilość), nie całość - bez przesady i dokręcamy mocno nakrętkę kolanka, oczywiście z uszczelką miedzianą. Kolanko musi być włożone do tłumika, bo w innym przypadku uszczelka miedziana zostanie źle zgnieciona.

"PUSTY" TŁUMIK:
"Pusty" wydech dodaje mocy? - mit czy prawda? Od razu odpowiem, że taki tłumik nie dodaje mocy! Tłumik były dopasowywane tak aby zwiększały moc. Jeśli chcesz dodać mocy poprzez tłumik to wystarczy stary tłumik zastąpić nowym oryginalnym lub sportowym z dyfuzytorem. Jeżeli po zdjęciu tłumika motocykl jest silniejszy to oznacza, że stary wydech jest już zapchany, w takim przypadku najlepiej kupić nowy. Jeśli nigdy nie zmieniałeś tłumika w Twojej WSK to warto to zrobić, bo pewnie wnętrze jest przepalone. Stary tłumik można zastąpić nowym sportowym lub zwykłym chromowanym, albo malowanym na czarno.

HAMULEC PRZEDNI:
Jeździłem jakiś czas bez przedniego hamulca, bo nigdy nie chciało mi się go zrobić. Do hamulca brakowało wszystkiego, był tylko dekiel ze szczękami. Podczas jazdy używałem tylko tylnego hamulca. Wydawało mi się, że jeden "hampel" wystarczy do hamowania. Nadszedł czas kiedy kupiłem nową rączkę, linkę itd... do hamulca przedniego - zrobiłem go. Przejechałem się i wypróbowałem hamowanie tylko przednim i dwoma naraz. Kurde... - pomyślałem, normalnie maszyna staje w miejscu. Ostre hamowanie na trawie przednim odpada, ponieważ można się nieźle wypier... Jeśli ktoś nie ma hamulca przedniego niech biegnie szybko do sklepu, kupi potrzebne rzeczy i go jak najszybciej zrobi! O tylnym nie musze raczej wspominać, bo to ma chyba każdy, gorzej z przednim.

PIERŚCIENIE TŁOKOWE: Jeśli nie jesteś przekonany do pierścieni, które kupujesz, to warto zamówić pierścionki dobrej firmy:
www.fpt-prima.com.pl. Pierścienie do WSK 125 kryją się pod marką WSK, a pierścienie do WSK 175 są pod marką SHL.

EBONIT:
Czasami zdarza się, że łańcuch napędowy trze o wahacz i go "ściera". Można temu zapobiec poprzez przylepienie ebonitu do wahacza pod łańcuch.

WKŁADANIE ŁOŻYSK W KARTERY: Kartery należy podgrzać np. na kuchence gazowej do około 100oC. Łożyska wejdą wtedy lekko w obudowy silnika (można pomóc wtedy np. drewnianym czy gumowym młotkiem). A czop musi być tak wymiarowo pasowany , aby wszedł już na zimno pod znacznym naciskiem ręki. Wbijanie na siłę czopu wału w łożysko jest niedopuszczlne. Można pokrzywić wtedy wał, rozbić łożysko. Czop wału na takim pasowaniu się szybciej zużywa. Czop można lekko olejem nasamrować (nawet to jest wskazane).

ŚWIATŁO "STOP" PRZY HAMULCU PRZEDNIM: W niektórych motocyklach (np. WSK M21W2 S2) były stosowane czujniki hamulca przy rączce hamulca przedniego, takie same jak przy hamulcu tylnym (bez sprężynki). Hamując hamulcem przednim lampa tylna na to reagowała, nie to co w większości naszych Wuesek. Polecam wykonać takie coś, jest to potrzebne w ruchu ulicznym.


ZAWIESZENIE PRZEDNIE:
Do zwykłego zawieszenia leje się 90 cm3 oleju Lux 10, a do zawieszenia Kos, Perkoz lejemy 200cm3 oleju Mixol S.

 

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 19193 odwiedzający (39572 wejścia)